Jak prowadzić Budżet Domowy #1- korzyści, trudności i instrukcja w pigułce

Dzisiejszym bohaterem jest niepozorny acz potężny budżet domowy. Jego planowanie to w moim mniemaniu zadanie typowo kobiece (jak każde inne planowanie)  i jeśli nawet mężczyzna zarzeka się, że to on kontroluje wydatki, każda kobieta powinna potrafić taki budżet  zaplanować i poprowadzić.
Jeśli jeszcze nie próbowałyście- gorąco Was zachęcam do przybliżenia sobie tematu i wypróbowania go w praktyce przez chociażby 3 miesiące. Kto podejmuje wyzwanie?

Budżet domowy to doskonałe narzędzie nie tylko do klasycznego oszczędzania, ale także do najzwyklejszego wyznaczania priorytetów i zwiększania swoich możliwości.

Dzięki niemu możemy dopilnować, że nie braknie nam pieniędzy na wymarzone wakacje,  odjąć sobie stresu związanego z „dotrwaniem do pierwszego” czy po prostu przenieść wydatki z tych nawykowych, za którymi wcale nam nie zależy, na te które zawsze pomijamy a potem tego żałujemy. Zaraz wszystko Wam wyjaśnię na przykładach!

Jak planować budżet domowy?

Tworzenie mojego budżetu domowego zaczynam około 20go każdego miesiąca (pierwsza pensja wpływa na nasze konta około 23go, a do tego czasu wszystko musi być już zaplanowane- to bardzo ważne!) Jeśli Twoja wypłata przewidziana jest na np. 1 zaplanuj swój budżet na około 3 dni wcześniej. Planowanie gdy pieniądze są już w ruchu jest trudne i frustrujące.

Samo planowanie jest naprawdę proste (dodaj do tego ulubioną gorącą herbatę a może być i przyjemnie 😉 ), wystarczy spróbować:

Po jednej stronie zeszytu spisujemy wszystkie przychody na dany miesiąc (pensja męża, moja, l4, urlop macierzyński, zasiłki, dodatkowe zarobki, przychody ze sprzedaży starych rzeczy, itp. – wszystko co przyniesie jakieś pieniądze do rodzinnego portfela) . Sumujemy wszystkie przychody, by widzieć ile pieniędzy przepłynie przez nasze ręce w danym miesiącu.

Po drugiej stronie wypisuje 2 punkty wraz z ich podpunktami –

  1. Wydatki stałe

    Wydatki stałe to wszystkie wydatki które powtarzam każdego miesiąca.

    -opłaty za mieszkanie,
    -media (jeśli nie są to stałe zaliczki to wpisuję średnią kwotę)
    -telefon/internet,
    -ubezpieczenia,
    -karnety na siłownie itp.
    -przedszkole dzieci,
    -pula pieniędzy na paliwo,
    -fundusz na zakupy do domu,
    -pula na przyjemności jeśli chcę wyznaczyć konkretną ilość pieniędzy na nie wydawanych,
    -pula na wydatki nieregularne (na późniejszym etapie prowadzenia budżetu)
    – wszystko inne co jest w Waszym domu stałym wydatkiem, powtarzanym miesiąc w miesiąc

  2. Wydatki jednorazowe

    Wydatki które wiem, że będę musiała ponieść w tym miesiącu, np.:

    -auto się zepsuło i wymaga naprawy
    – wizyta u dentysty
    -urodziny kogoś bliskiego (w początkowym etapie prowadzenia budżetu)
    -kursy/ zajęcia dodatkowe / wyjazdy
    – itp.

Wydatki również sumuję, po czym odejmuje je od przychodów by zobaczyć ile pieniędzy zostanie. Jeśli otrzymuję kwotę na plusie to od razu planuje jej przeznaczenie np. do koperty „wakacje” albo na konto oszczędnościowe. Wszystko zapisuje poniżej.

Gorzej jeśli wynik jest liczbą ujemną. Wtedy muszę z czegoś zrezygnować. To mało przyjemny fragment ale pozwala na świadome podjęcie decyzji, wyłącznie Twojej decyzji, tego co jest dla Ciebie ważne i na co masz zamiar wydać swoje ciężko zarobione pieniądze w tym miesiącu, zamiast czekać i patrzeć biernie na co Ci wystarczy a za czym będziesz płakać. I to jest ta fantastyczna cecha budżetu domowego. Twoje impulsywne wydawanie pieniędzy przemienia się w kupowanie tego czego naprawdę chcesz!

 

Co jeszcze daje prowadzenie budżetu?

Spojrzenie na swoje wydatki może doprowadzić do tego, że zechcesz ukrócić pewne koszty. Np. dotąd nie starczało Ci na regularne wizyty u fryzjera, mimo że bardzo poprawiają Ci nastrój, za to ewidentnie przepłacałaś za usługi telefoniczne. Może warto zmienić operatora i przeznaczyć zaoszczędzoną kwotę na dopieszczenie siebie? Albo zauważyłaś jak kolosalne pieniądze przeznaczacie na chemię podczas gdy oszczędzacie na jedzeniu wybierając tańsze, gorsze gatunkowo artykuły spożywcze. Dom można wyczyścić taniej, a Twojego zdrowia i odporności Twoich dzieci nie odkupisz potem w supermarkecie. Rozumiesz o co mi chodzi- spojrzenie na swoje wydatki z dystansu i planowanie ich pozwala na pełną kontrole nad czymś co zazwyczaj jest sterowane przez reklamy telewizyjne, nasze zachcianki i złe nawyki.

Jeśli chodzi o oszczędności to o tym napiszę więcej kiedy indziej, w temacie budżetu dodam tylko – miło jest nie martwić się czy będzie nas w tym roku stać na wakacje. Nie wspomnę o braku konieczności zadłużania się i stresu związanego z odmawianiem sobie czegoś bo „nie ma za co”. Oszczędzanie kojarzy nam się z czymś nieprzyjemnym tymczasem pozwala na wiele przyjemności.

A skąd wiedzieć ile przeznaczyć na wydatki związane z jedzeniem, paliwem czy przyjemności?

Oszacować taką kwotę pozwoli dość dokładnie jeden -dwa miesiące zbierania i zliczania Twoich wydatków np. poprzez podliczanie paragonów. Paragony dają te przewagę że wydatki możesz na bieżąco kategoryzować do niezbędnych lub przyjemności, albo tez jednorazowych. Dzięki temu Twoje informacje będą rzetelniejsze. Możesz te założyć pewną kwotę i ją „przetestować’. Dla przykładu nasza, póki co, 3-osobowa rodzina wydaje obecnie 800-1000zł na zakupy artykułów niezbędnych miesięcznie. Mieszczą się w tym jedzenie, pieluszki i chemia. Co do przyjemności łatwo policzyć ile wynosi wizyta w kinie czy obiad w restauracji, jeśli planujemy coś konkretnego. Można też założyć pewną kwotę miesięczną i w jej ramach sobie dogadzać wedle uznania 😉

 

Jak realizuję swój budżet domowy?

W dniu kiedy dostaję wypłatę czyszczę swoje konto z pozostałych środków (zazwyczaj wcześniej planuję, że jeśli z poprzedniego miesiąca coś zostanie to od razu przelewam to na konto oszczędnościowe i tak też robię) W pierwszej kolejności przelewam/ wypłacam swoje pieniądze (zasada najpierw płać sobie!) czyli to co przeznaczyłam na oszczędności i do kopert. Następnie płacę wszystkie rachunki i przelewam pozostałe kwoty tak, by na koncie zostały pieniądze przypasowane do jednego konkretnego celu np. na zakupy do domu. Dzięki temu mam 100% pewności, że moje oszczędności w każdym miesiącu będą rosły. Jeśli pod koniec pieniędzy będzie mało to nie z wakacji rezygnuje, a np. z wyjścia do kina. Działam długofalowo, nie trwoniąc pieniędzy na chwilowe zachcianki bo „kto bogatemu zabroni?”.

Przykład- nasz budżet domowy i pilnowanie poszczególnych pul (choć może trochę dla zaawansowanych):

Z mężem mamy łącznie 4 różne konta z różnymi kartami (wszystkie bezpłatne, to ma być udogodnienie a nie dodatkowy koszt!) Na jedno konto przychodzą pieniądze, na drugie przelewamy pieniądze na zakupy, na trzecie pieniądze na paliwo, na czwartym znajdują się pieniądze awaryjne gdyby przedwcześnie skończyły się w jakiejś puli. Co to daje? Nie zabraknie nam pieniędzy na paliwo tylko dlatego że zaszaleliśmy na zakupach. Pieniądze nie „wymykają” nam się bo się nie mieszają. Każda pula ma konkretne przeznaczenie i konkretny limit. Zdarzało nam się też wydawać kolejną wypłatę niezgodnie z jej przeznaczeniem bo do zakupów używaliśmy konta gdzie wpływają wszystkie pieniądze. Pula na zakupy była już wykorzystana, ale ponieważ wpłynęły nowe środki nie wiedzieliśmy  o tym i śmiało wydawaliśmy.

Tutaj jednak pojawia się jedna niedogodność budżetu domowego: „No jak to mi się skończą pieniądze na zakupy? I co wtedy?”.

Jeśli przedwcześnie kończą Ci się pieniądze i stanowi to niespodziankę, to znaczy, że nie kontrolujesz swoich wydatków lub ustaliłaś za niską pulę. Ja osobiście za tym pierwszym nie przepadam, lubię kupować nie myśląc o tym czy mogłam to zrobić taniej, albo czy na pewno tego potrzebuję, ale z drugiej strony widzę jaką to robi różnicę w budżecie. W naszym przypadku- wydajemy około 300- 400zł więcej, gdy nie przyglądamy się stanie konta na bieżąco. To 400zł które mogłyby miesięcznie trafić do koperty „wakacje” i wzbogacić nasz wyjazd pod koniec roku o 4 800zł. 4 800zł.. To taki prezent wakacyjny od siebie samej z dopiskiem „za to, że nie wydawałaś swoich pieniędzy bezmyślnie masz tu 4 800zł, baw się dobrze kochana! „

Kontrola wydatków domowych

Kontrolować wydatki można na różne sposoby. Ja lubię np. dzielić pieniądze na ilość tygodni w miesiącu i co tydzień kontrolować czy nie przekroczyłam tygodniowego limitu. Nasz bank daje też bezpłatną możliwość informowania drogą sms o stanie naszego konta, dzięki czemu widzimy doskonale ile pieniędzy zostało. Jeśli robi się gorąco wiemy, że trzeba przystopować i np. sięgnąć do spiżarni po zapasy zamiast kupować na potęgę ;). Można też przerzucić się na gotówkę i zabierać ze sobą tylko wyliczone kwoty. Ale o oszczędzaniu i kontroli kiedy indziej.

 

Podsumowując- kilka najważniejszych informacji dla przypomnienia:

!  Budżet domowy planujemy przed wpłynięciem na konto naszej pensji! Najbezpieczniej tydzień-3 dni przed wypłatą)

Najpierw płać sobie– zacznij realizację budżetu od oszczędności

!  Jeśli zdarzy Ci się „lepszy” pomysł na wydanie pieniędzy, niezgodny z zaplanowanym – zapisz go na kolejny miesiąc i zrealizuj po kolejnej wypłacie. Nie zmieniaj budżetu w trakcie! Czas gdy na koncie są już pieniądze nie służy do planowania. Te część już zamknęłaś. Teraz przez miesiąc będziesz tylko testować swój plan po to by następny był lepszy 🙂

!  Pilnuj by pieniądze się nie „mieszały”, rąbią się wtedy złośliwe i chętne do ucieczki

!  Podchodź do wydatków i zarobków realistycznie. Lepiej żeby coś zostało na koniec miesiąca niż żeby brakło w poszczególnych kontach/pulach/kopertach, poczucie, że „nie starczyło pieniędzy” mimo planowania jest bardzo dołujące i demotywujące. Nawet zdobyte oszczędności nie osładzają tego rozczarowania 🙁

Planuj także swoje przyjemności, nie zaniedbuj siebie bo szybko odechce Ci się kontrolować wydatki. Jeśli Ci trudno możesz zaplanować też pulę na „spontaniczne zachcianki” by nie czuć się zniewoloną.
Budżet ma służyć Tobie a nie odwrotnie!

 

Mam nadzieję, że wszystko jest jasne, będzie mi bardzo miło jeśli podzielicie się swoimi doświadczeniami z prowadzenia budżetu domowego. Czy widzicie jakieś jego zalety/ wady? Jak wpływa na Wasze życie?

Zdradźcie swoje sposoby, pomysły i plany i dzielcie się nimi z innymi kurkami!

 

 

Dodaj komentarz